Czym są aplikacje sieciowe
Jeśli ktoś spodziewał się pod tym tematem peanów na część aplikacji sieciowych (zwanych też internetowymi), srogo się rozczaruje. Bo peanów niestety nie będzie. Będą tylko fakty. A te są proste i łatwe do zrozumienia. A że czasami brzmią jednak jak peany? Niewiele można na to poradzić.
Aplikacja sieciowa - co to jest?
W krótkich żołnierskich słowach - program, który zamiast działać na naszym komputerze lub serwerze, działa na sprzęcie kogoś innego. Zazwyczaj przez Internet. I to ów ktoś martwi się o to, by nasz (niezmiernie przecież potrzebny) program nie przestał działać. Nigdy.
A że mamy dostęp (oczywiście pilnie strzeżony) do naszego programu z każdego miejsca na świecie i o każdej porze dnia i nocy, cóż... Drobnostka.
Aplikacja sieciowa = brak odpowiedzialności
Za sprzęt - serwery, czy zwykłe komputery w mniejszych firmach. Za ich serwisowanie. Za troskę o to, czy kopia zapasowa została wykonana. Za to, że mamy starego Windowsa/Linuxa/niepotrzebne skreślić i program nam się nie uruchomi.
Aplikacja sieciowa = brak ograniczeń
Nie ogranicza nas ani pamięć, ani szybkość procesora. O to dba dostawca samej aplikacji sieciowej. Nie jest ograniczeniem brak fachowej wiedzy - tę kupiliśmy u naszego dostawcy aplikacji (na ten przykład - iOculus).
Aplikacja sieciowa = brak wysiłku
Aktualizację naszego programu (aplikacji) wykonuje za nas firma ją dostarczająca. My dajemy tylko zielone światło. Żadnego biegania po sklepach, ściągania z sieci idących w megabajty plików, czy frustrowania się pytaniami zadawanymi przez program podczas instalacji.
Dla kogo więc przeznaczone są tego rodzaju aplikacje? Odpowiedź brzmi - dla wygodnych.
Ale czyż wszyscy tacy nie jesteśmy?






